Dęby sztynorckie

Trasa przez Sztynort prowokuje refleksje zgoła niewesołe.

Stan, do jakiego dopuszczono i wciąż się dopuszcza tzw. dziedzictwo historyczne dawnych Prus Wschodnich – woła o pomstę. I na nic zdają się lata całe szukania wyjścia z impasu „restauracyjnego”. Zupełnie, jak w tym powiedzeniu, gdzie „krytyk i eunuch z jednej są parafii, każdy wie jak, żaden nie potrafi” 😦

Tak też jest własnie w siedzibie (niestety dawnej już i coraz dawniejszej, także pod względem stanu technicznego) rodu von LehndorffOstatnio jednak jakby coś drgnęło w tym miejscu – bo rok temu widziałam rusztowania na fasadzie pałacu… Ale żeby rusztowania zadziałały, dobrze by było, aby na nich ludzie uwijali się w pracy… Niestety – wiało pustką. Ale, jako, że postanowiłam sobie widzieć tylko plusy podczas tej wyprawy – nie będę opisywała lat zmagań z materią betonu (mentalnego).

Przejechaliśmy więc „mimo” zabudowań pałacowych i przy-pałacowych, zdążając do Harszu na nocleg. Jednakże przed przesmykiem przez jezioro przystanęliśmy zauroczeni urodą dębów. Nie, to nie ta słynna aleja (którą przecież zaczęto wycinać czas jakiś temu !!!).

Dęby jednakże mają tak niesłychaną urodę, że bez względu na wiek i miejsce – warte są obiektywu.

Drzewo magiczne.

W epoce brązu kojarzone z bóstwami gromowładnymi. Dziś wiemy, że cechuje go dobre przewodnictwo elektryczne, no i że ma głęboki system korzeniowy, a także że rośnie nad podziemnymi ciekami wodnymi.. Wtedy tego nie wiedziano…

A więc na terenach nadbałtyckich dąb poświęcony był bogowi Perkunowi (w skandynawii Thorowi, a w kulturze celtyckiej Taranisowi)… Dąb był także drzewem Zeusa gromowładnego.

Drzewo kojarzone z wojną, wiecami, a jego drewno używane było do budowy fortyfikacji, ale także do budowy okrętów wojennych… Dla tej akurat właściwości (między innymi) Anglia sprowadzała dęby m.in. z Królestwa Polskiego, i m.in. dlatego powołano Kompanię Wschodnią

Dąb… Drzewo niestety nie potrafi mówić, ale jak się tak dobrze przyjrzeć korze drzewa, gałęziom, czy otoczeniu – sami sobie potrafimy odpowiedzieć na pytanie: czego był świadkiem…

TUTAJ – zdjęcia dębów po drodze…

Published in: on 7 listopada 2012 at 12:14  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://czaykowska.com/2012/11/07/deby-sztynorckie/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: