A na Żuławach…

Zmęczeni wszechobecną, potęgującą się histerią, umiejętnie podsycaną przez wszystkie media, wsiedliśmy w samochód i wyjechaliśmy z miasta. Byle dalej od bełkotu, byle dalej od cywilizacji. Skoro mamy zachować dystans, to zróbmy to, na całego. A gdzie najlepiej  zniknąć w przestrzeni, zregenerować siły i odprężyć się?

Po resztę wpisu zapraszam do Tutivillusa.

Published in: on 28 marca 2020 at 00:38  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://czaykowska.com/2020/03/28/a-na-zulawach/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Dodaj komentarz