W biegu – sezonowe usprawiedliwienie z Olsztynem w tle

Bardzo wszystkich Szanownych i Drogich Czytaczy przepraszam za milczenie !

Sezon trwa w najlepsze i nie mam nawet czasu myśli poukładać, a co dopiero przelać je na bloga…

Mam mnóstwo notatek, jakieś zdjęcia nieposegregowane… I wciąż wszystko odkładam na potem. Ciągnie mnie już do Prus Wschodnich, bo dawno nie byłam. Ciągnie mnie do miejsc serdecznych, bo też dawno do nich nie zaglądałam…

Ostatnio wpadłam z D.Ł. do Olsztyna – na chwilę, na moment i przy sposobności na pierogi. 😉 Nawet nie zadzwoniłam do Znajomego, bo w biegu byłyśmy – niemal przelotem. Ale parę zdjęć wywiozłam – jak zwykle zachwycona miastem. Bo ja lubię Olsztyn, i już.

A więc – raz jeszcze przepraszam za brak wpisów, obiecuję poprawę… wkrótce.

A w ramach przeprosin – TUTAJ zamieszczam parę zdjęć olsztyńskich – ostatnich.

 

 

Published in: on 15 sierpnia 2013 at 19:23  2 Komentarze